Informacyjne obżarstwo

I

Jestem wielkim fanem ograniczonego korzystania ze smartfona. Szukam alternatyw – co mogę zrobić żeby znów nie trzymać tego urządzenia w dłoniach? Najczęstszym i najprostszym rozwiązaniem jest powrót do metod z czasów zanim stworzono smartfony, ale o tym innym razem.

Jakiś czas temu na YouTube natrafiłem na kanał Colina Caspera. Facet jest psychoterapeutą. Jedno z jego nagrań opowiada o tym jakie korzyści możemy odnieść jeśli zrezygnujemy z korzystania ze smartfona. Film nosi tytuł “7 Benefits of Life without a Smartphone Explained by a Licensed Therapist”. Link do filmu jest na dole artykułu.

W materiale tym Colin opisuje swoje doświadczenia po tym jak 16 miesięcy wcześniej zdecydował się porzucić smartphone na rzecz dumbphone (takiego zwykłego, klasycznego telefonu komórkowego). Decyzja ta, jak twierdzi, wpłynęła bardzo pozytywnie na jego życie.

Punktem, który najbardziej do mnie przemówił jest numer 3 – “Grow faster” czyli “szybszy rozwój”. Jak to możliwe, zapytasz, toż przecież dzięki smartfonom mamy dostęp do całej wiedzy świata! Wystarczy sięgnąć do kieszeni by móc w nieograniczony sposób czerpać z tej krynicy mądrości jaką jest internet. Otóż nie do końca.

Wyobraź sobie na chwilkę, że nasz mózg to żołądek a informacje to jedzenie. Nie jest żadną tajemnicą, że jeśli chcesz mieć zdrowe, szczupłe ciało to musisz uważać co jesz. Mało tego, nie tylko co, ale także w jakich ilościach i o jakich godzinach. Wiele osób wie, że spożywanie posiłków tuż przed snem nie jest zdrowe. Kiedy coś zjemy powinniśmy dać organizmowi czas na przetrawienie pokarmu. To dlatego powstały takie metody żywienia jak np. post przerywany (intermittent fasting).

Jeśli się przejadamy, wpychamy w siebie złej jakości pokarmy to jesteśmy na prostej drodze do otyłości, chorób z nią związanych, pogorszenia stanu zdrowia a w konsekwencji nawet do przedwczesnej śmierci.

Wyobraź sobie teraz, że jedzenie to informacje. Zobacz w jaki sposób funkcjonuje wiele osób. Ogląda TV, siedzi przed komputerem czyta portale informacyjne, blogi, ogląda filmy, przegląda media społecznościowe, rozmawiają na rożnego rodzaju chatach (znam nawet takich, którzy robią wiele z tych czynności jednocześnie). Dzięki współczesnej technologii, smartfonom i laptopom mamy dostęp do nieprzerwanego strumienia informacji i niemal bez przerwy i wszędzie z niego korzystamy. Rozejrzyj się dookoła.

Problem polega na tym, że nasz mózg, podobnie jak nasz układ trawienny potrzebuje czasu, żeby przetrawić to co mu dostarczymy. Jakość informacji, dokładnie tak jak w przypadku pożywienia, ma tutaj kolosalne znaczenie, ale nawet jeśli dostarczasz sobie najwyższej jakości informacji to musisz dać umysłowi czas. Zastanów się jak będzie się czuł Twój żołądek jeśli przez cały dzień, nieprzerwanie od rana do wieczora będziesz opychać się warzywami, owocami i pić zieloną herbatę? W najlepszym przypadku w końcu przegniesz i zwymiotujesz.

Nasz mózg nie ma takich możliwości “zwrotu” jak żołądek, więc najpewniej informacje, które mu dostarczysz nie utrwalą się jak należy, wymieszają jedna z drugą i je po prostu zapomnisz albo pomylisz. Powtarzam raz jeszcze – mózg musi mieć czas na to żeby przetrawić dostarczone mu wiadomości. Po przeczytaniu fragmentu książki, artykułu, obejrzeniu filmu, wysłuchaniu podcastu po prostu zrób sobie przerwę. Idź na kawę, herbatę, lunch. Weź prysznic, albo zajmij się czym innym i pozwól swojej podświadomości zająć się trawieniem.

Jeśli siedzisz w poczekalni, pociągu czy w domu, po prostu odłóż na bok źródło informacji, zapatrz się w dal, pomyśl o tym czego właśnie się dowiedziałeś. Zastanów się jak to pasuje do tego co już wiesz, co o tym sądzisz, czy Ci to pasuje. Nie szukaj natychmiast kolejnej porcji danych.

Wbrew pozorom na początku nie jest to łatwe. Strony internetowe i aplikacje są tak zaprojektowane, żeby przykuwać naszą uwagę non stop. Zobacz, że na końcu artykułów często znajdziesz odsyłacze do innych materiałów “o podobnej tematyce” lub takich, które “mogą Cię zainteresować”. YouTube na każdym kroku podpowiada nam co zdaniem jego algorytmów powinniśmy jeszcze zobaczyć. Teksty w internecie pełne są linków, które kuszą kliknięciem żeby przejść dalej i dalej, krzykliwe nagłówki, kolorowe zdjęcia, wszystko byleś tylko kliknął (może dlatego tak bardzo zacząłem sobie cenić klasyczne, papierowe książki i czasopisma). 

Zignoruj pokusę pożerania kolejnych informacji i daj swojej głowie czas.

Link do filmu Colina:

https://youtu.be/cniBd8P4GO8